Niedziela IV tygodnia Adwentu

   Adwentowe Lectio Divina

                                Niedziela IV tygodnia Adwentu

Lectio

Przeczytaj uważnie tekst Łk 1,26-38.

Meditatio

a/ Przepiękna ewangeliczna scena, która jest natchnieniem dla artystów i stałym duchowym pokarmem dla ludzi wiary. Raz już rozważaliśmy ją w czasie tegorocznego Adwentu (8.12). Dziś popatrz na Nią nie przez pryzmat Maryi, ale Boga, który realizuje Swój odwieczny zamiar, by być blisko człowieka. Św. Paweł powie dziś (II czytanie), że ten zamiar, został ujawniony w Chrystusie wszystkim narodom, by skłonić je do wiary (por. Rz 16,25-27). Tajemnica Bożej miłości, wyrażającej się w pragnieniu bliskości. W niezdystansowaniu. 

b/ Posłuchaj słów abp F. Sheena: „Wyobraź sobie na przykład, że zacząłeś się zamartwiać zachowaniem psów w twoim mieście. Warczały one gremialnie na wszystkich gości, gryzły listonoszy, robiły dookoła bałagan i nie chciały się nauczyć żadnego porządku. Ale ty bardzo kochałeś psy. Więc zrezygnowałeś z własnego ciała, a twój umysł umieściłeś w ciele psa, aby nauczyć psy innego, szlachetniejszego sposobu życia. Sprowadziło to na ciebie spore upokorzenie. Miałeś przecież umysł, który przekraczał możliwości organizmu zwierzęcego. Miałeś umysł, który mógłby badać gwiazdy, a musiałeś posługiwać się jedynie instynktem. Mogłeś przedtem mówić, a teraz musiałeś szczekać. I jeszcze jedno upokorzenie – do końca życia życie z psami, którym na dodatek wcale na tobie nie zależało. W końcu psy zbuntowały się przeciwko tobie, ponieważ byłeś inny. Zagryzły cię i rozerwały na kawałki…”.

c/ A teraz pomyśl, że Bóg stając się człowiekiem pokonał większą odległość niż Ty i ja musielibyśmy pokonać, gdybyśmy stali się psami. 

d/ Rozważ, że Bóg, aby zrealizować swoje wieczne i wielkie plany potrzebuje małej zgody człowieka. Boży wszechświat i mały Nazaret, mały dom w Nazarecie. Wielki Bóg i prosta kobieta, która zadaje swoje mądre, nienaiwne pytania. A jednak Bóg przez swojego wysłańca ich nie lekceważy. Chce Jej zgody. Uciesz się, że Bóg nie robi z człowieka, że nie robi z Ciebie maszynki, marionetki, rzeczy, przedmiotu… Że nie lekceważy Twoich pytań, że rozumie wątpliwości, wahania, niepewność, niezdecydowanie, obawy, zwroty akcji, upadki. Że zaprasza do współpracy. Że przyjmuje każdą odpowiedź. I nawet, jeśli nie brzmi ona „fiat”, nie przestaje być blisko i nie przestaje kochać. 

Oratio:

Módl się dzisiaj słowami Nowenny do Dzieciątka Jezus – dzień piąty. Potem odmów litanię do Imienia Jezus.

O Boskie Dziecię, spojrzyj na nas. Niech miłosierne wejrzenie Twoich oczu rozpali w nas miłość ku Tobie. Ofiarujemy Ci, Jezu, nasze oczy. Udziel nam łaski, abyśmy we wszystkim, co stworzyłeś, widzieli Twoje dzieło, dziękowali Ci za to, co nam dałeś i używali tego zgodnie z Twoją wolą, dla dobra naszej duszy. Obyśmy często spoglądali na Ciebie i rozważali Twoją miłość ku nam. Spraw, abyśmy odrzucali to, co prowadzi do złego i opłakiwali swoje grzechy. Daj nam zasłużyć na twoje łaskawe spojrzenie w ostatniej chwili naszego życia i oglądanie Twej Boskiej chwały w niebie. Amen.

Contemplatio

Powtarzaj w sercu słowo Fiat. Uwielbiaj Boga tym słowem. Jak Maryja.

Actio

Odpocznij trochę. Choć święta w pandemii, pewnie przez najbliższe dni i tak będzie sporo do roboty 