Nie człapmy za Chrystusem

To jest ten ‚Boski Respirator’. Jeżeli widzisz, że słabnie w tobie wiara, tym bardziej otwieraj się na Jego działanie. Prośmy w ten wieczór Wincentego Pallottiego i naszych błogosławionych, żeby się za nami mocno modlili, byśmy szli za Chrystusem a nie człapali za Nim

Podczas Mszy św. rozpoczynającej 4-dniowe rekolekcje przełożony Prowincji Zwiastowania Pańskiego z Poznania zwrócił uwagę, że świat to przestrzeń smartfonów, tabletów i wszechobecnych obrazów.

„Nie wystarczy więc, że powiemy ludziom o Bogu. Mamy żyć tak, żeby inni widząc nas, dostrzegali Jego wielką miłość. Podobnie jak chwalili Ojca, patrząc na Jezusa. Czy mają taką motywację gdy patrzą na ciebie? Jeśli nasze chrześcijańskie czyny nie są motywem do uwielbienia Boga to po co my, chrześcijanie, w ogóle istniejemy?” – głosił.

Kapłan przypomniał również przybyłym, że rekolekcje to czas szczególnej pracy nad sobą. „Po pierwsze, aby dostrzec to, co w nas poukładane i za to podziękować Bogu. Ale także, by w szczerości popatrzeć na to, co jest rozsypane i dostępnymi siłami wspólnie z Bogiem to poskładać” – mówił.

Zaznaczył przy tym, że swoją duchowość można wzmacniać poprzez słowo Boże, odnawianie sakramentów i wspólną modlitwę, które łączy Duch Święty. „To jest ten ‚Boski Respirator’. Jeżeli widzisz, że słabnie w tobie wiara, tym bardziej otwieraj się na Jego działanie. Prośmy w ten wieczór Wincentego Pallottiego i naszych błogosławionych, żeby się za nami mocno modlili, byśmy szli za Chrystusem a nie człapali za Nim” – zachęcił.

Apelował także do zebranych, by chcieli się angażować w ożywianie życia Kościoła w Polsce, nie bojąc się proponować księżom swojej pomocy. „Nie da się tego zrobić inaczej niż tylko razem. Nie wystarczą księża. Oni powinni zrobić pierwszy krok w tym współdziałaniu, ale boję się, że nie zrobią, bo my też jesteśmy mocno skażeni tą narodową wadą jaką jest indywidualizm. Stąd moja gorąca prośba – wepchajcie się!” – podkreślił na zakończenie duchowny z Poznania.